Technology

Naprawdę mnóstwo emocji w trakcie niedzielnego spotkania rozgrywek Ekstraklasy pomiędzy Wisłą Kraków, a Lechem Poznań!

03.04.2022, 13:31 0 komentarzy
Naprawdę mnóstwo emocji w trakcie niedzielnego spotkania rozgrywek Ekstraklasy pomiędzy Wisłą Kraków, a Lechem Poznań!

Nie da się ukryć, że w aktualnie rozgrywanym sezonie PKO Ekstraklasy naprawdę sporo się dzieje. Z całą pewnością pewnych zdarzeń żaden dziennikarz nie prognozował, ponieważ do czynienia mamy z ogromnymi niespodziankami. Sporym zaskoczeniem jest to, iż mistrz PKO Ekstraklasy, a więc zespół warszawskiej Legii walczy o pozostanie w PKO Ekstraklasie. W wykonaniu Legionistów pierwsza połowa sezonu w ich wykonaniu była fatalna i na ten moment muszą koncentrować się na walce o utrzymanie w rozgrywkach polskich. 100-lecie stworzenia klubowych struktur w obecnym sezonie obchodzić będzie Lech z Poznania, który chce sam sobie zapewnić prezent na tą okazję i wywalczyć tytuł mistrzowski polskiej ligi. Bez żadnych wątpliwości piłkarscy kibice ze stolicy Wielkopolski mogą być bardzo zadowoleni z połowy sezonu swojego klubu, który zajmował pierwsze miejsce w tabeli naszej Ekstraklasy.

Jednak gracze Lecha w pierwszych kolejkach wiosennej rundy radzą sobie nieco gorzej, i z tego powodu droga do mistrzowskiego tytułu ligi polskiej nieco pokomplikowała się. Dostrzec trzeba, że Lech Poznań ma niesamowicie duży kłopot ze zwyciężaniem. Doskonałym pokazem problemów klubu z Poznania jest spotkanie z krakowską Wisłą, który rozgrywał się w niedzielę. Ekipa prowadzona przez poprzedniego trenera polskiej narodowej drużyny Brzęczka Jerzego musi bronić się w aktualnym sezonie przed strefą dla spadkowiczów i pełny pakiet punktów z Lechem z Poznania mógłby być dla Wiślaków świetnym wynikiem. Przez większość tego starcia mogło wydawać się, że krakowska Wisła zwycięży ten mecz i należy mieć to na uwadze. Na dwie minuty przed zakończeniem pierwszych 45 minut do siatki strzelił Zdenek Ondrasek wprowadzając Wisłę z Krakowa na prowadzenie rezultatem 1:0. Lech Poznań ruszył do ataku w następnej połowie, jednakże bardzo długo nie mogli znaleźć sposobu na strzelenie gola. Wiele wskazywało na to, że gospodarze zachowają komplet punktów, lecz wszystko zmieniło się w doliczonym przez arbitra czasie gry. W ostatnich sekundach tego starcia Antonio Milić strzelił gola na wagę remisowego rezultatu dla poznańskiego zespołu.

Zostaw komentarz